Projekt dostarczony end-to-end · Aplikacja B2B dla drukarni

Raz Dwa Druk
aplikacja, dzięki której wycena skróciła się z godziny do 5 minut

Zastąpiłem ręczne liczenie i papierowy cennik- aplikacją, która uprościła wycenę, ograniczyła błędy i uporządkowała obsługę zamówień w drukarni.

Rola End-to-end owner (analiza → logika → testy → dostarczenie), projekt solo · Model Freelance, równolegle do etatu · Czas ok. 5 miesięcy · Zakres analiza procesu, decyzje o zakresie, UX/UI, logika systemu, wdrożenie i przekazanie · Efekt Wycena z godziny do ok. 5 minut, przy dużych zleceniach druku CAD nawet o 90% krócej

W skrócie

Problem
Ręczna wycena zajmowała nawet godzinę, a każda pomyłka w cenie kosztowała drukarnię pieniądze, czas i zaufanie klienta.
Moja rola
Poprowadziłem projekt end-to-end: od analizy procesu, przez decyzje o zakresie i architekturze, po wdrożenie i przekazanie narzędzia klientowi.
Rozwiązanie
Dedykowana aplikacja do wyceny, obsługi zamówień i zarządzania cenami.
Efekt
Wycena skrócona z około godziny do około 5 minut — bez stałych kosztów utrzymania.

Szacunek oparty na porównaniu obsługi podobnego zamówienia przed i po wdrożeniu.

Zanim powstała aplikacja

Wycena trwała nawet godzinę i łatwo było o kosztowną pomyłkę.

Drukarnia wyceniała zamówienia ręcznie z papierowego cennika, przy ladzie i pod presją czasu.

Co spowalniało i kosztowało

Najtrudniejsze były zlecenia CAD: wiele parametrów, presja czasu i wysoki koszt pomyłki przy obsłudze klienta na miejscu. Ręczna wycena potrafiła zajmować nawet godzinę.

Dwóch interesariuszy, dwie różne potrzeby

Operator (codzienny użytkownik): potrzebował prostego, szybkiego interfejsu odpornego na błędy. Właścicielka (decyzje o cenach i budżecie): potrzebowała kontroli nad cennikiem i możliwości samodzielnej edycji stawek. Pogodzenie tych dwóch perspektyw wyznaczyło zakres projektu.

Od diagnozy po wdrożenie

Jeden wykonawca odpowiedzialny za całość — od rozpoznania procesu po działające narzędzie.

Sam odpowiadałem za każdy etap — od rozmów w drukarni, przez decyzje o zakresie i architekturze, po testy, uruchomienie i przekazanie narzędzia klientowi.

Za co odpowiadałem

  • Analiza procesu wyceny i identyfikacja problemów operacyjnych (obserwacja pracy przy ladzie)
  • Zebranie wymagań od właścicielki i operatora oraz spięcie ich w jeden zakres projektu
  • Decyzje o architekturze i zakresie — trade-off: koszt utrzymania vs rozbudowa funkcji
  • Projekt architektury produktu i głównych przepływów użytkownika
  • Opracowanie panelu cen i struktury danych
  • Implementacja produkcyjna, testy automatyczne logiki cenowej i wdrożenie
  • Przekazanie narzędzia i wdrożenie właścicielki w samodzielną obsługę panelu cen (instrukcja wideo mp4)
~5 min
tyle trwa typowa wycena w narzędziu — wcześniej nawet godzina
−90%
krócej przy dużych zleceniach CAD, gdzie ręczne liczenie było najżmudniejsze
0 zł
stałych kosztów serwera miesięcznie- aplikacja działa na klienckim hostingu, wersja aplikacji instalowana na komputerze
2 role
operator i właścicielka obsłużeni jednym systemem

Od diagnozy do przekazania

Jak w ok. 5 miesięcy (od diagnozy do gotowości do startu) proces przy ladzie zmienił się w działające narzędzie.

Projekt prowadziłem etapami: od diagnozy realnej pracy (03.02.2026), przez decyzje o zakresie i architekturze, budowę z testami i pierwszą działającą wersję (02.04.2026), aż po iteracje i przekazanie narzędzia (04.06.2026).

01
Diagnoza
03.02.2026 — obserwacja pracy przy ladzie, rozmowy z właścicielką i operatorem
02
Zakres i decyzje
Wybór architektury i zakres pierwszej wersji
03
Budowa i testy
Implementacja + testy automatyczne logiki cenowej
04
Działająca wersja
02.04.2026 — pierwsza działająca wersja gotowa do pracy przy ladzie
05
Iteracje
od 02.04.2026 — tryb EXPRESS, warianty produktów, eksport PDF
06
Przekazanie
04.06.2026 — instrukcja wideo (mp4) dla obsługi i właścicielki

Zakres nie był zamrożony: część potrzeb (jak tryb EXPRESS, warianty produktów czy eksport PDF) zgłaszała właścicielka dopiero na działającej wersji. Przekładałem je na konkretne rozwiązania, proponowałem realizację i wdrażałem jako kolejne iteracje jeszcze przed pełnym startem produkcyjnym. Największe ryzyko — błąd w logice cenowej, który kosztuje realne pieniądze — zabezpieczył pakiet testów automatycznych, uruchamiany przy każdej zmianie cennika.

Jak porządkowałem zakres i kolejność wdrożeń

Zamiast reagować na każdą prośbę od ręki, prowadziłem potrzeby jako uporządkowany backlog — od zgłoszenia, przez decyzję o zakresie, po kolejność wdrożenia.

Krok 1 · Zbieranie sygnałów

Potrzeby z realnej pracy

Zgłoszenia od właścicielki i obserwacje pracy przy ladzie zbierałem w jednym miejscu, zamiast gubić je w bieżącej obsłudze.

Krok 2 · Przełożenie na zakres

Z życzenia w konkretny zakres

Każdy sygnał zamieniałem na wykonalny element zakresu — z jasnym „po co", zamiast luźnej listy życzeń.

Krok 3 · Kolejność wdrożeń

Iteracje przed startem

Ustalałem, co wchodzi najpierw, i wdrażałem jako kolejne iteracje — tak, aby dodatkowe potrzeby nie blokowały dostarczenia pierwszej wersji.

Zakres, ryzyka i gotowość do startu

Co weszło do pierwszej wersji, co świadomie zostało poza nią i jak zabezpieczyłem najważniejsze ryzyka.

W zakresie

Co objęła pierwsza wersja

  • Kalkulator wyceny usług z parametrami i wyceną na żywo
  • Wycena plików CAD (rozpoznanie formatu, stawka per plik / per mb)
  • Koszyk, tryb EXPRESS i finalizacja zamówienia
  • Formularz danych klienta B2B i eksport dokumentu PDF
  • Panel administracyjny cen (edycja stawek, dodawanie wariantów)
  • Zapis danych i historii zamówień w Google Sheets
Poza zakresem

Co świadomie zostało poza pierwszą wersją

  • Klasyczny backend i dedykowany serwer (świadomie odrzucone — patrz Decyzja 2)
  • Gotowy system e-commerce / sklep online (świadomie odrzucone — patrz Decyzja 1)
  • Rozbudowana skalowalność ponad potrzeby jednej drukarni
  • Płatności online — poza zakresem obecnej wersji
  • Konta klientów — poza zakresem obecnej wersji
  • Integracja z księgowością — poza zakresem obecnej wersji

Ryzyka i jak je zabezpieczyłem

Ryzyko 1

Błąd w logice cenowej

Wpływ: zła cena to realny koszt finansowy i utrata zaufania klienta. Mitygacja: pakiet testów automatycznych logiki cenowej, uruchamiany przy każdej zmianie cennika.

Ryzyko 2

Jakość wycen CAD

Wpływ: wiele parametrów i wyjątków formatowych przy ręcznym liczeniu dawało największe ryzyko pomyłki wymiarowej. Mitygacja: automatyczne rozpoznawanie parametrów pliku i obsługa wyjątków formatowych.

Ryzyko 3

Adopcja przy ladzie

Wpływ: narzędzie na starszym sprzęcie, pod presją czasu, mogło spowalniać zamiast pomagać. Mitygacja: prosty, jednoekranowy interfejs odporny na błędy, dopasowany do starszego sprzętu.

Checklista gotowości (Go-Live)

Zrobione przed startem

Gotowe do Go-Live

  • Logika wyceny (usługi + CAD) zaimplementowana i pokryta testami automatycznymi
  • Panel administracyjny cen gotowy (edycja stawek, warianty)
  • Eksport dokumentów PDF i zapis zamówień do Google Sheets
  • Szkolenie właścicielki z obsługi panelu cen
  • Instrukcja obsługi nagrana jako wideo (mp4) i przekazana obsłudze oraz właścicielce
Pozostaje do startu

Przed / na starcie produkcyjnym

  • Pełny start produkcyjny przy ladzie — planowany na 01.08.2026
  • Narzędzie jest już częściowo wykorzystywane i realnie przyspiesza pracę

Puenta delivery: zaplanowany zakres pierwszej wersji dostarczyłem end-to-end od diagnozy (03.03.2026) do przekazania (04.06.2026), a dodatkowe potrzeby obsłużyłem jako kontrolowane iteracje — bez rozjechania zakresu. Narzędzie jest dostarczone, przekazane i przygotowane do startu produkcyjnego (01.08.2026).

Trzy decyzje, które się opłaciły

Każda obniżała koszt utrzymania albo skracała czas pracy przy ladzie.

Problemem nie był tylko długi czas wyceny, ale też liczba wyjątków, ryzyko błędów i brak prostego zarządzania cennikiem.

Decyzja 1

Dedykowana aplikacja zamiast gotowego sklepu

Zamiast skomplikowanego systemu zaprojektowałem prostą aplikację, dopasowaną do szybkiej obsługi pracy na starszym sprzęcie. Dzięki temu operator nie walczy z narzędziem, tylko szybko obsługuje klienta.

Kompromis: mniej gotowych funkcji „z pudełka" w zamian za interfejs skrojony pod jeden, konkretny proces.

Decyzja 2

Znane zaplecze zamiast ciężkiej infrastruktury

Google Sheets i Apps Script pozwoliły oprzeć system na narzędziach, które klient już znał. Dzięki temu wdrożenie było tańsze, a firma nie płaci co miesiąc za serwer ani za specjalistyczne utrzymanie.

Kompromis: świadoma rezygnacja z klasycznego backendu i skalowalności na rzecz zerowego kosztu utrzymania i braku uzależnienia od dostawcy.

Decyzja 3

Panel cen zamiast zależności od programisty

Właścicielka potrzebowała samodzielnie aktualizować stawki, dlatego stworzyłem panel administracyjny do zmiany cennika. Dzięki temu firma nie czeka na developera i nie płaci za każdą korektę ceny.

Kompromis: dodatkowa praca nad panelem administracyjnym w zamian za samodzielność klienta po przekazaniu narzędzia.

Wycena w kilku krokach

Wszystko w jednym widoku, bez przełączania okien.

Obsługę zamówienia zaprojektowałem jako jedną, powtarzalną ścieżkę — od wyboru usługi do gotowego dokumentu. Dzięki temu wycena przy ladzie jest szybka, a klient czeka krócej.

Główna ścieżka obsługi zamówienia

01
Wybór usługi
Start od właściwej kategorii
02
Ustawienie parametrów
Tylko potrzebne pola
03
Wycena na żywo
Cena aktualizuje się od razu
04
Koszyk
Korekta i kontrola zamówienia
05
Finalizacja
Zapis i eksport dokumentu

Układ roboczy dla szybkiej obsługi

Operator widzi kategorię, aktywną wycenę i koszyk w jednym widoku, bez przełączania kontekstu.

Trójkolumnowy układ aplikacji Raz Dwa Druk

Podział ekranu pozwala szybciej przejść od wyboru usługi do wyceny i kontroli całego zamówienia.

Jak zamówienie domyka się w systemie

Najtrudniejsze wyceny liczą się same

Po co: wycena plików CAD była najtrudniejszym i najbardziej kosztownym punktem procesu. Jaki problem rozwiązuje: system sam rozpoznaje parametry i liczy cenę, więc znika godzina ręcznej pracy, a o pomyłkę wymiarową jest znacznie trudniej.

Cennik pod kontrolą właścicielki

Zmienia stawki sama, bez dzwonienia do programisty.

Po co: stawki zmieniają się w czasie, a firma nie powinna czekać na programistę przy każdej korekcie. Jaki problem rozwiązuje: właścicielka aktualizuje ceny i dodaje warianty samodzielnie — bez kosztu za każdą zmianę i bez psucia struktury danych.

Bez serwera i stałych opłat

Działa na narzędziach, które klient już znał.

Zamiast klasycznego backendu i osobnej bazy danych oparłem system o ekosystem Google. Dla firmy to brak uzależnienia od jednego dostawcy i prostsze utrzymanie.

Jak współpracują główne moduły

Kalkulatory usług
Dobór logiki wyceny i natychmiastowe obliczenie ceny.
Koszyk i interfejs pracy
Zarządzanie pozycjami, rabatami i końcową sumą zamówienia.
Eksport dokumentów
Generowanie podsumowań PDF i danych do dalszej obsługi zamówienia.
Google Sheets
Historia zamówień, cenniki i dane administracyjne w jednym miejscu.
Panel zarządzania cenami
Samodzielna edycja stawek i rozwijanie oferty bez udziału developera.

Efekt dla firmy: historia zamówień, cennik i codzienna obsługa w jednym miejscu, które właścicielka utrzymuje sama — bez programistów i dodatkowych kosztów.

Pakiet testów automatycznych zabezpieczył logikę cenową i ograniczył ryzyko regresji przy każdej zmianie cennika.

Czego nauczyło mnie to wdrożenie

To wdrożenie utwierdziło mnie w trzech rzeczach: najpierw trzeba zobaczyć realną pracę użytkownika, architektura musi wynikać z warunków operacyjnych, a najlepsze funkcje często pojawiają się dopiero po uruchomieniu pierwszej wersji produktu. Dla klienta oznacza to jedno: pracuję na jego realnym procesie, a nie na założeniach z briefu.

Wniosek 1

Obserwacja przed projektem

Wyjątki w wycenie CAD — niestandardowe formaty, orientacja rolki, stawka per mb zamiast per plik — pojawiły się dopiero przy obserwacji pracy przy ladzie. Gdyby projekt oparł się wyłącznie na briefie, te przypadki zostałyby pominięte do pierwszej reklamacji.

Wniosek 2

Architektura z warunków, nie z preferencji

Google Sheets i Apps Script to nie był tańszy zamiennik serwera — to było jedyne rozwiązanie pasujące do środowiska klienta. Wybór wynikł z diagnozy, nie z nawyku.

Wniosek 3

Kluczowe funkcje po uruchomieniu

Tryb EXPRESS, zarządzanie wariantami produktów i automatyczny eksport PDF nie były w pierwotnym zakresie. Pojawiły się na działającej wersji — jako odpowiedź na rzeczywisty przepływ pracy, którego nie było widać przed zbudowaniem narzędzia.

Co zmieniło się w drukarni

Efekt w codziennej pracy

Drukarnia dostała gotowe narzędzie, które skraca wycenę z godziny do około 5 minut tam, gdzie przez ladę przechodzi 20–40 wycen dziennie na dwóch stanowiskach. Mniej błędów rachunkowych, a właścicielka — po przeszkoleniu — samodzielnie panuje nad cennikiem.

Status: narzędzie jest już częściowo wykorzystywane w drukarni i realnie przyspiesza pracę oraz wspiera wyceny. Pełny start produkcyjny planowany na 01.08.2026. Wartości czasowe (ok. 5 min, −90% przy CAD) pochodzą z porównania obsługi tego samego typu zamówienia przed i po zbudowaniu narzędzia — nie z długiego okresu pełnego użycia produkcyjnego.

Szybsza obsługa

Wycena złożonych zamówień stała się krótką i powtarzalną ścieżką pracy zamiast ręcznego, wieloetapowego procesu.

Większa kontrola

Automatyczne przeliczenia i panel administracyjny ograniczyły ryzyko pomyłek oraz uprościły zarządzanie stawkami.

Samodzielność po przekazaniu

Właścicielka została przeszkolona z obsługi panelu cen (instrukcja wideo mp4) i prowadzi cennik oraz rozbudowuje ofertę samodzielnie — bez rozbudowanej infrastruktury i bez powrotu do wykonawcy przy każdej zmianie.

Masz w firmie proces, który zjada godziny? Zróbmy z niego narzędzie.

Jeśli u Ciebie coś liczy się ręcznie albo powtarza w kółko, prawdopodobnie da się to uprościć — tak jak wycenę w Raz Dwa Druk. Napisz, a podpowiem, od czego zacząć.